Jak oszczędzać?

0
31

Choć łatwo powiedzieć : „Od dziś oszczędzam”, to niestety, nie tak łatwo jest to zrobić. Bo oszczędzanie to proces. I to długi. Wymaga nie tylko stałego kontrolowanie samego siebie, ale też panowania nad spontanicznymi wydatkami oraz kontroli przychodów.

Zbieraj drobne

Warto zacząć od małych rzeczy. Dobrym przykładem jest zbieranie drobnych. Jak to działa? Wyznaczmy jedną monetę ( przykładowo 2zł), którą za każdym razem, gdy będzie w portfelu wrzucamy do skarbonki. I nie ma zmiłuj – jeśli w sklepie wydadzą nam resztę w samych dwuzłotówkach, odkładamy je!
To bardzo prosta metoda, aby wyrobić w sobie nawyk oszczędzania. Jasne, że jeśli skarbonka napełni się to warto te pieniądze wpłacić do banku, nie wydać! W końcu nawet małe sumy mogą „pracować” na lokacie.

Odkładaj od razu!

Oszczędzanie pieniędzy powinniśmy zaczynać już w momencie wpływy znaczącej kwoty na nasz rachunek bankowy. Tzn, kiedy dostaniemy stały przelew ( np. comiesięczną wypłatę ) już dzień później określona kwota pieniędzy powinna być przelana na konto oszczędnościowe. Dlaczego tak szybko? Bo im szybciej oszczędzimy, tym szybciej będziemy wiedzieć jaką kwotą pieniędzy dysponujemy w danym miesiącu.
I nie ma co się oszukiwać, że coś zostanie do ostatniego. Statystycznie nie wiele ( albo wcale) pieniędzy nie zostaje do końca miesiąca. Zatem założenie, że coś oszczędzimy za kilka tygodni jest bzdurne i w efekcie nie ma wiele wspólnego z budowaniem oszczędności.

Zwiększ dochód

Tak naprawdę jest to banalne – nie masz kasy -zarób ją! No bo skoro brakuje nam ciągle pieniędzy, warto zarabiać więcej, a w ten sposób nie tylko zwiększy się nasz budżet, ale też oszczędności. Nie ma mowy o dorabianiu na dwóch etatach po 16 godzin na dobę. Chodzi to u hobby, czy zajęcie, z którego możemy mieć dodatkowy pieniądz. Znasz języki obce? Udzielaj korepetycji. Jesteś świetny w tworzeniu grafik? Dorabiaj jako projektant stron internetowych. Złota rączka z Ciebie? Napraw to i tamto sąsiadom i znajomym.

Zmniejsz wydatki

Usiądź na początku miesiąca i skrupulatnie policz na co i ILE wydajesz. Codzienna kawa z ulubionej kawiarni? Pizza w każdy piątek? Impreza, na której zwykle Ty stawiasz znajomym? Policz ile kosztują Cię takie małe przyjemności, a zauważysz, jakie ( niejednokrotnie duże kwoty ) przeznaczasz na spontaniczne wydatki, czy niepotrzebne nawyki. Kawę, równie pyszną, możesz nosić z domu w designerskim kubku, a pizza okazjonalnie też będzie Ci smakować. A przy okazji będziesz wydawał mniej, niż zarabiasz.

Kasa na czarną godzinę

Każdy z nas ma awaryjne pieniądze, na niespodziewany wydatek – zepsuta lodówka, wizyta u dentysty. Na takie „okazje” potrzebny jest awaryjny fundusz i na takie niespodziewane wydatki trzeba oszczędzać. Promocja w sklepie to nie powód, aby korzystać z oszczędzonych pieniędzy.

Planowanie

Taki, jak planuje się imprezy, tak powinno się planować wydatki. Dzięki nim można sporo oszczędzić, bo wiadomo, że często kupując na ostatnią chwilę wydajemy dużo więcej, bo „musimy” już kupić. Boże Narodzenie, urodziny męża, czy rok szkolny zawsze są o tej samej porze. Z łatwością możesz zaplanować zakupy dużo wcześniej, tak samo jak coroczny urlop, gdzie warto wyjazd opłacić na kilka miesięcy z góry.

Oszczędzanie pieniędzy to nie lada wyczyn. W końcu lubimy mieć coś nowego, a poza tym po to zarabiamy, aby czasami sobie dogodzić. Ale warto uświadomić sobie, że o ile w wydatkach zaplanowanych nie ma nic złego, otyle spontaniczny wyjazd, czy zakupy z najbardziej rozrzutną przyjaciółką mogą bardzo nadszarpnąć nasz budżet domowy. I to tak, że znowu ostatniego nie będziemy miel, ani grosza.
Należy, jak przy jeździe rowerem, nauczyć się podstaw i zacząć od małych rzeczy, czyli oszczędności małych kwot, potem „na coś”, aby w końcu budować konkretne oszczędności, a zaowocuje to dużą kwotą na „czarną godzinę”

http://interactiveart.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ