NARODOWY RELAKS

0
107

Ledwie pierwszy nieśmiały promyczek słońca zatrzyma się ogrzewając ziemię . Ledwie pierwsza zielona drżąca trawka wychyli się z czarnej gleby, a ptaszki rozpoczną pieśń ku pochwale wiosny i pachnących kwiatów rozpoczyna się najazd hordy wygłodniałych i spragnionych zapachu dymu mięsożerców na lasy ,parki i skwery – czyli kochani grillowanie czas zacząć. W sklepach szał. Różnorodne grille w formach i wykonaniu. Oprzyrządowanie aż głowa boli ; ruszty,szczypce ,rozpałki ,tacki i patyczki do szaszłyków. Rusza machina zwolenników smażenia na wolnym ogniu. Przemysł spożywczy w tym czasie pozbywa się chyba całości zapasów zalegających w magazynach .Setki kilogramów ,a nawet ton mięsa świeżych i marynowanych w przedziwnych substancjach czekają na konsumentów. Do tego oczywiście hektolitry sosów,musztard i majonezów. Przy grillowej rozrywce nie pogardzimy oczywiście buteleczką zimnego piwka. Toż to nasza tradycja narodowa. Zalegając na leżaku czy hamaku po tak ciężkiej pracy zapominamy o całym świecie. To masowa i niestety coraz bardziej powszechna nasza rozrywka. Są wśród nas nawet tacy desperaci ,którzy rozpalają ogień na balkonie w nosie mając sąsiadów. Nie przejmują się łuną nie zawsze pachnącego dymu i wątpliwym aromatem rozpałki .Zastanówmy się nad sobą i i tym co robimy. Podobno jesteśmy tym co jemy więc nie zachowujmy się jak świnie i nie bądźmy baranami. Zamieńmy koło grilla na koła rowerowe- będziemy zdrowsi ,szczuplejsi,zmęczeni ale szczęśliwi .

http://antycenzor.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ