Pożyczka w rodzinie – brać, czy nie?

0
22

Każdy z nas pewnie nie raz został poproszony o pożyczenie jakieś kwoty. Prośbę wystosował wujek, czy kuzynka albo też my sami potrzebowaliśmy małej kwoty i zwróciliśmy się o pomoc do najbliższych. I choć wydawać by się mogło, że wszystko jest w porządku ( bo przecież „to rodzina” ) nie koniecznie wszystko jest w porządku, szczególnie dla osoby, która pieniądze pożycza. Dlaczego?

Zalety rodzinnych pożyczek

Członkowie naszej rodziny, nawet tej dalszej, są zupełnie „inną formą” pożyczkodawcy. Nie obchodzi ich wysokość naszych dochodów, nie sprawdzają nas w BIK-u, ani też nie nakładają na nas wysokiego oprocentowania. Często też ich pożyczka ma formę „na wieczne nieoddanie”. Bo przecież od siostry nie wymaga się spłaty kilkuset złotych, prawda?
Finansowa pomoc w rodzinie nie jest niczym nowym i nie powinna być traktowana, jako rzecz do opowiedzenia wszystkim innym.
Ale pożyczenia pieniędzy w rodzinie ma też drugą, gorszą stronę.

Wady pożyczania pieniędzy od rodziny

Każda kwota, nawet najmniejsza, ma wpływ na relacje członków rodziny. Szczególnie, jeśli pieniądze nie zostają zwrócone na czas, a druga strona karmi nas słowami „w przyszłym tygodniu/miesiąca oddam wszystko”. Ale mija tydzień, potem miesiąc i ani pieniędzy, ani kontaktu.
Mimo, że wszystko odbywa się w rodzinie, zatem powinno być teoretycznie łatwiej, to i tak trudno jest prosić o zwrot swoich pieniędzy. Zwłaszcza, że pieniędzy raczej nie pożyczają rzetelne i słowne osoby. Tak naprawdę, jeśli upomnimy się o swoich, może to zostać odebrane negatywnie. Dostaniemy łatkę skąpych, a o naszej „złej” naturze dowiedzą się pewnie inni członkowie rodziny. Konsekwencją będzie zapewne złe samopoczucie u nas samych, gdyż będziemy źli, że w ogóle doprowadziliśmy do takiej sytuacji i pożyczyliśmy pieniądze.
Podstawą do rodzinnych kłótnie będzie też samo pożyczenie pieniędzy. Bo na co były potrzebne? Kto i komu udzielił pożyczki? Takie tematy zawsze są powodem do niesnasek, a niestety, w rodzinie nie da się wielu rzeczy ukryć. Wtedy też zaczyna się tradycyjne wypominanie „bo ja Tobie dałem…”, co nie wpływa dobrze na rodzinne relacje, gdyż poszczególnie członkowie ( już wtajemniczeni ) będą brać stronę, albo tego który pożyczył i nalega na zwrot, albo tego, który pożyczył.
Poza tym trzeba być przygotowanym na to, że jeśli ktoś raz zwrócił się do nas z prośbą o pożyczenie pewnej kwoty pieniędzy i ją dostał, to z pewnością zrobi to powtórnie. Jest to spowodowane faktem „łatwości” uzyskania zobowiązania i dlatego, że osoba tak jest pewna, że pieniądze od nas ponownie otrzyma. Najgorsze, że może to zrodzić sytuację, kiedy dużo osób, będzie chciało w ten sposób od nas uzyskać coraz więcej pieniędzy. Jest to wyjątkowa sytuacja, do której nigdy nie można dopuścić. Nasza niezależność jest najważniejsza, przecież też mamy swoje wydatki!

Pieniądze i kwestia ich pożyczania jest bardzo krępującą sprawą. Ale nie należy też być tutaj całkowicie pozbawionym serca i mało elastycznym. Bardzo trudne sytuacje w rodzinie, niestety się zdarzają. I właśnie wtedy trzeba pokazać, że można na nas liczyć. Może łatwiej wtedy zamiast pożyczać, po prostu podarować pewną kwotę? Warto to wziąć pod uwagę, jako że nie będziemy się bać, że ktoś nam nie odda, a będziemy też spać spokojnie. Poza tym każda forma pożyczki rodzinnej powinna być dobrze przemyślana i nie stanowić podstaw do sporów i kłótni.

http://www.goforchange.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ