Pierwszy lot jako stewardessa

0
164
Pierwszy lot jako stewardessa

Kilka lat temu miałem okazję lecieć do Japonii, na pokładzie samolotu, na którym były śliczne panie stewardessy. Są to po prostu tak zwane pokładowe, czyli dziewczyny które zajmują się obsługą pasażerów. Jest to w mojej opinii świetna i bardzo dobrze płatna praca. Często zastanawiałem się, że gdybym był kobietą, to prawdopodobnie celowałbym w tego typu zajęcia. Kobieta pracująca jako stewardessa jest bardzo doceniana i często adorowana. Są to również z reguły ładne i młode dziewczyny, gdyż właściciele linii lotniczych chcą, by ich marka była godnie reprezentowana. By pasażerowie kojarzyli ich właśnie z tym, że na pokładach ich samolotów są ładne i uśmiechnięte panie, które zawsze i w każdej sytuacji służą pomocą.

Lecąc do Japonii ma się bardzo dużo czasu na przemyślenia, więc w pewnym momencie stwierdziłem, że zagadam do jednej z pań, gdy te będą nam donosić obiad. Nie jest to przecież nic złego i one nawet się cieszą, gdy ktoś powie im dobre słowo i potraktuje je poważnie. Są pewnie z reguły traktowane obojętnie i słyszą tylko i wyłącznie dziękuję, czy do widzenia, gdy ludzie wchodzą i wychodzą z samolotu. Jedna z pań, z którymi nawiązałem rozmowę powiedziała, że stewardessa zarobki ma przyzwoite, ale nie są one jakoś bardzo duże. Zaraz po lądowaniu doczytałem, że tego typu panie zarabiają około 5 tysięcy złotych miesięcznie. Dla niektórych będą to więc wielkie pieniądze, a dla innych małe, w zależności od standardu życia.

Trzeba powiedzieć wprost, że 90% Polaków raczej by takim zarobkiem nie pogardziło i skusiło się na tego typu pracę. Oczywiście dochodzi również lęk wysokości i strach, ale samoloty to według badań bardzo bezpieczny sposób przedostania się z punktu a, do punktu b. Z resztą bez badań można to śmiało stwierdzić samemu, wystarczy zobaczyć, kiedy ostatnio mieliśmy jakiś wypadek, który zakończył się z tragicznym skutkiem. Porównajmy te dane z wypadkami samochodów, których mamy codziennie naprawdę tysiące. Jak więc widać możemy sobie szybko zobrazować to, czym jest bezpieczniej się przemieszczać. Pamiętam swój pierwszy lot i wielki strach, który mi wtedy towarzyszył. Byłem jeszcze młodym chłopakiem i od razu trafił mi się długi lot.

Udawałem się na Kubę i lot trwał ponad 9 godzin, a jak na złość dopadła nas burza i musieliśmy przeżywać naprawdę dantejskie sceny. Załoga samolotu uspokajała nas, ale widać było po oczach niektórych, że byli naprawdę przerażeni. Nie ma się bowiem co dziwić, gdyż turbulencje powodują bardzo duże uskoki i czasem będąc niezapiętym, jak niektórzy, można sobie zrobić krzywdę. Taką sytuację widziałem właśnie w wyżej opisanym samolocie, gdy pan wracający z toalety nie zdążył się zapiąć w pas. Trafiła się akurat jakaś dziura powietrzna, która spowodowała, że kilka osób wyleciało do góry, a potem spadli nagle na twardy fotel. Niestety takie sytuacje powodują sami pasażerowie, którzy nie są przypięci do foteli i wychodzą w złym momencie do toalety. Załoga samolotu nie odpowiada za takie sytuacje i nie ma im się co dziwić.

http://www.novapr.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ